|
Strona 1 z 3 Czy kurczęta trzymane dla jaj są karmione lepiej niż brojlery? Zapewne widzieliście reklamy i napisy na pudełkach od jajek, głoszące, iż wewnątrz znajdują się „świeże, wiejskie jaja” lub jaja „prosto z fermy”. Czy na pewno oznacza to, że te kury swobodnie chodzą po lasach i polach? Oczywiście, że nie! Jeżeli napis na pudełku głosi „hodowane w naturalnych warunkach”, pewne jest, że jaja te pochodzą z intensywnych hodowli - tak zwanych kurników bateryjnych, stodół lub szop. (W roku 1998 sieć sklepów Marks & Spencer zaprzestała sprzedaży jaj z kurników bateryjnych oraz produktów je zawierających, decydując się tylko na te pochodzące z naturalnych hodowli; było to pozytywne posunięcie, które zostało zmotywowane naciskami ze strony opinii publicznej, przeciwnej systemom klatkowym). Jednak większość brytyjskich jaj pochodzi z kurników bateryjnych, gdzie kury są poupychane w małe klatki. Nigdy nie mogą rozpostrzeć skrzydeł, podrapać w ziemi, usiąść na grzędzie lub zbudować gniazda, „wykąpać” się w piasku, swobodnie pochodzić, pobiegać lub poszukać jedzenia, które jest dla nich smaczne i naturalne.
Zamiast tego, pięć kur mieszka w klatce o wymiarach 45 na 50 centymetrów (niewiele większej od przeciętnej kuchenki mikrofalowej) i nigdy nie jest z niej wypuszczana: aż do momentu zabrania ich do rzeźni. Średnia rozpiętość skrzydeł kury wynosi 76 centymetrów, więc ich ruch i naturalne zachowania są drastycznie ograniczone. Tysiące klatek ustawia się piętrowo w hangarach bez okien, ze sztucznym oświetleniem działającym 17 godzin na dobę by zwiększyć ilość składanych jaj. Nawet do 90000 ptaków mieści się w jednej szopie i wszystkie są karmione i pojone przez automatyczne systemy - w ten sposób odbiera im się również jaja. Kiedy kura składa jajo, stacza się ono na przenośnik taśmowy i jest zabierane do pakowania. Osiemnastotygodniowe ptaki wsadza się w te klatki i nie wyjmuje aż do momentu śmierci. Spróbujcie wyobrazić sobie frustrację, znudzenie i agresję, które ten system wywołuje. W bardziej naturalnych warunkach kury żyją często nawet do siedmiu lat, czasem dłużej. Zabite kury z kurników bateryjnych są przetwarzane na zupy, odżywki dla dzieci, kostki rosołowe lub są wykorzystywane w restauracjach. A co z kurczętami - samcami? Ponieważ kury z chowu klatkowego hodowane są na chude mięso, by jeść mało i składać dużo jaj, każdego roku zabija się 40 milionów kurzych samców, żyjących krócej niż jeden dzień - zwyczajnie nie opłacają się gdyż są zbyt chude na mięso i nie składają jaj. Ich ciała wykorzystywane są później jako nawóz lub jako pokarm dla zwierząt z ferm zwierzęcych.
|