header image
Start
Urzędy marszałkowskie nie wiedzą, ile jest ferm przemysłowych na ich terenie PDF Drukuj E-mail
czwartek, 26 luty 2009
[www.pb.pl] Urzędy marszałkowskie nie wiedzą, ile przemysłowych ferm znajduje się na ich terenie. Fermy te - głównie świńskie - nie płacą za zanieczyszczanie środowiska - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Jak ustalili kontrolerzy NIK, tylko urząd marszałkowski w Opolu miał pełne rozeznanie o liczbie hodowców działających na swoim terenie.
Na 771 ferm dane dotyczące działalności złożyło jedynie 492 hodowców, tj. niecałe 64 procent. Urzędy nie posiadały informacji o co najmniej 279 hodowcach, których nie wzywano do składania dokumentów i wnoszenia opłat.

Izba skontrolowała dużych producentów przede wszystkim trzody chlewnej i drobiu pod koem opłat "za korzystanie" ze środowiska.

Sprawa przemysłowego tuczu przede wszystkim świń wzbudza protesty organizacji rolniczych i ekologicznych od kilku lat. Chodzi m.in. o ich negatywne oddziaływania na środowisko. Ekolodzy wskazują, że do gleb przedostają się duże ilości gnojówki, gnojowicy i innych zanieczyszczeń.

Według ekologów, wiele z tych ferm nie posiada dostatecznej ilości ziemi, by zagospodarować odchody zwierząt. Zanieczyszczenia te często trafiają do wód.

Problemem jest także zagospodarowaniem obornika i związany z tym smród, na który narzekają lokalni mieszkańcy. Ustawę regulującą kwestie uciążliwości zapachów miało przygotować ministerstwo środowiska, jednak do tej pory nie ma takich przepisów.

NIK ocenił, że "nieprawidłowości w egzekwowaniu od hodowców opłat spowodowane były brakiem należytej staranności w egzekwowaniu opłat przez wydziały merytoryczne urzędów realizujących obowiązki marszałków województw w tym zakresie".a

Kontrolę wielkoprzemysłowych ferm NIK przeprowadziła także w poprzednich latach oceniając negatywnie działania w tej sprawie organów administracyjnych.

NIK przeprowadziła kontrolę z własnej inicjatywy, od 5 marca do 22 września 2008 r. (PAP)

 

< Poprzedni   Następny >